Tuscan Garlic Chicken

19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku

Irena i Andrzej (www.grumko.blox.pl) zorganizowali dziś Dzień Czosnku.  Nie wszyscy lubią tą białą roślinkę, głównie ze względu na jej mocny, specyficzny zapach. My z mężem zaliczamy się do fanów czosnku (no może je trochę bardziej), dlatego też chętnie się przyłączam do tej wspólnej zabawy.

Moją propozycją jest  Tuscan Garlic Chicken wg receptury znalezionej TU. Jest to potrawa podawana w restauracji Olive Garden. TUTAJ można zobaczyć wideo, na którym przedstawione jest, jak należy przyrządzić to danie. Nie wiem tylko jak ten przepis ma się, do oryginalnych toskańskich receptur. Pewnie niewiele je łączy, ale cóż…Mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie spróbować takich potraw samej w słonecznej Italii.

Potrawa ta nawet nam smakowała, choć była lekko mdła. W sosie na pierwszy smak wybijał się parmezan, czosnku niestety za bardzo czuć nie było. Całość była bardzo, ale to bardzo sycąca. Jest to na pewno ciekawa alternatywa dla zwykłego spaghetti z sosami na bazie pomidorów.

Za kiepską jakość zdjęć przepraszam 🙂 Jakoś ciężko mi było zrobić jakieś apetyczne ujęcie..

Składniki (podaję za oryginałem, w nawiasach moje małe modyfikacje; miałam problem jeśli chodzi o angielskie miary, więc jeśli coś jest nie tak jak potrzeba, to wybaczcie – po raz pierwszy korzystałam bowiem z przepisu anglojęzycznego):

– 4 piersi z kurczaka (ja użyłam tylko dwie)

– mąka (do obtoczenia filetów + 1 łyżka)

– sól, pieprz, przyprawa do kuchni włoskiej (ja dałam mieszankę suszonej bazylii i oregano)

– oliwa z oliwek

– łyżka posiekanego czosnku (dałam 5 ząbków, bo bardzo lubię mocno czosnkowe dania – mimo to nie było go zbyt mocno czuć; następnym razem dam chyba jeszcze więcej)

– czerwona papryka, pokrojona w paski

– pół filiżanki (ok. 120 ml) białego wina

– ok. 200 g świeżego szpinaku w liściach (dałam trochę mniej)

– 2 filiżanki (ok. 480 ml) śmietany 36% ( w oryginale heavy cream)

– filiżanka startego parmezanu

– makaron  (najlepiej fettucine; ja dałam zwykły spaghetti, gdyż fettucine nie mogłam znaleźć w żadnym sklepie)

Wykonanie:

Mąkę, sól, pieprz i przyprawę do kuchni włoskiej wymieszać razem. W tak przygotowanej mieszance obtoczyć filety ( ja po prostu posypałam filety solą, pieprzem i przyprawami, a nastepnie obtoczyłam w mące). Smażyć je na rozgrzanej oliwie z oliwek około 2-3 minuty z każdej strony. Przełożyć mięso do naczynia żaroodpornego i piec w piekarniku nagrzanym uprzednio do 180 stopni (około 10-15 minut)

Makaron ugotować wg wskazówek na opakowaniu.

Na patelni rozgrzać trzy łyżki oliwy. Dodać czosnek i paprykę, smażyć razem przez chwilę,  dodać łyżkę mąki i białe wino. Następnie dodać liście szpinaku. Smażyć razem do momentu, aż szpinak “zwiędnie” (około 1-2 minuty). Dodać śmietanę i parmezan. Doprowadzić do wrzenia.  Do sosu przełożyć ugotowany wcześniej makaron. Wymieszać dokładnie. Pozdawać z upieczonymi filetami z kurczaka. Smacznego 🙂