Tort tiramisu

Mój mąż ma dziś urodziny. Postanowiłam być dobrą żona i zrobić z tej okazji tort. Ciężko mi było się do tego zabrać, zwłaszcza, że wszystko musiałam zrobić z samego rana, aby po powrocie z pracy mąż miał niespodziankę. Wybrałam w miarę prosty tort o smaku tiramisu z przepisu Dorotus. I jaki efekt? No cóż…doszłam do wniosku, że pieczenie tortów to ja zostawię specjalistom 🙂 W smaku był bardzo dobry, ale wygląd…mega porażka…nie ma się tego drygu i pomysłu do dekoracji..ba, nawet do przekrajania biszkoptu (choć tu wydaje mi się, że lepszy nóż dałby radę..no i może gdybym upiekła ten biszkopt wcześniej, to też lepiej by się wtedy kroił). Pomijając jednak jego wygląd, zwłaszcza po rozkrojeniu, smak był zadowalający, a sam solenizant zadowolony z niespodzianki. I o to w sumie chodziło: zamierzony cel został osiągnięty 🙂

Osobne słowo jeszcze o samym biszkopcie. Piekłam go z TEGO przepisu. Bez dodatku proszku, z samej mąki, jajek i cukru. Wyszedł naprawdę idealnie. Wysoki, nie opadł podczas pieczenia, puszysty..no i jaka frajda podczas rzucania nim o podłogę. Polecam wypróbowanie tego przepisu 🙂

Składniki:

Biszkopt (tortownica 20-22 cm)

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Masa:

  • 750 g serka mascarpone
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 100 g drobnego cukru do wypieków (ewentualnie cukru pudru) z prawdziwą wanilią

Dodatkowo:

  • 160 ml bardzo mocnej, gorzkiej kawy (ponieważ pominęłam likier, zrobiłam 250 ml kawy rozpuszczalnej z 3 czubatych łyżeczek)
  • 80 ml likieru kawowego (pominęłam)
  • 100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce o dużych oczkach

Wykonanie:

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta. Gotowe ciasto wlać do tortownicy, w której dno wyłożono uprzednio papierem do pieczenia (boków niczym nie smarować).Piec w temperaturze 160 – 170 stopni około 30 – 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 – 4 blaty. Boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony.

Masa oraz poncz:

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier. Dodać serek mascarpone i wymieszać  (łyżką lub krótko mikserem). Ostudzoną kawę wymieszać z likierem.

Złożenie tortu:

Jeden blat biszkoptu położyć na tortownicy. Nasączyć go 1/3 mieszanki kawy i likieru. Wyłożyć 1/3 masy z mascarpone, którą posypać 1/3 wiórków czekoladowych. Następnie wyłożyć 2 biszkopt, nasączyć, itd. kończąc tort masą z mascarpone posypaną ostatnią częścią wiórków. Boki również wysmarować masą. Schłodzić przez 3 godziny w lodówce. Smacznego 🙂