Curry z ciecierzycy i marchewki

Bardzo smaczne curry, na które przepis znalazłam na tym blogu. Smakowało nam, choć myślę, że następnym razem zamiast jogurtu naturalnego dodam mleczko kokosowe. Będzie jeszcze wyraźniejsze 🙂 Zagęściłam też sos łyżką mąki ziemniaczanej, bo był dla mnie trochę za rzadki. Curry podałam z brązowym ryżem i gotowanymi warzywami. Potrawa ta nie nadaje się za bardzo dla osób na Montignacu, ze względu na wysoki IG gotowanej marchewki.

I jeszcze kilka słów z tzw. innej beczki. Ostatnio jakość moich zdjęć mocno się pogorszyła, za co bardzo chciałam przeprosić. Winię za to porę roku (brak słońca popołudniową porą uniemożliwia zrobienie dobrze doświetlonego zdjęcia moim amatorskim pstrykadełkiem) oraz notoryczny brak czasu. Przy mojej małej, strasznie niecierpliwej, córeczce, która w ciągu dnia śpi raptem około godziny, a przez pozostały czas domaga się nieustannej mojej obecności obok siebie, ledwo nadążam z gotowaniem obiadu i nie mam czasu na długie ustawianie i fotografowanie potraw. Mam nadzieję, że mi wybaczycie 🙂

Składniki:

  • 400g marchwi
  • puszka ciecierzycy
  • puszka pomidorów z sokiem
  • cebula (dałam dwie)
  • 2 ząbki czosnku
  • mały jogurt naturalny (dałam trzy łyżki, a następnym razem zamienię na mleczko kokosowe)
  • przyprawy: kumin, kolendra, curry, kurkuma, pieprz, sól (pominęłam kurkumę, dałam dodatkowo garam masalę)
  • łyżeczka pasty chilli (pominęłam)
  • natka kolendry (zamieniłam na natkę pietruszki)
  • ew. łyżka mąki ziemniaczanej do zagęszczenia sosu (to mój dodatek)
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Cebulę pokroić w piórka, czosnek w plasterki, marchew w większą kostkę. Na łyżce oleju podsmażyć cebulę z czosnkiem. Po chwili dorzucić marchew i przyprawy. Dodać pomidory z zalewą oraz szklankę wody. Dusić pod przykryciem ok. 15 minut. Pod koniec gotowania dodać ciecierzycę i posiekaną natkę. Gotowy sos można zagęścić mąką. Po zestawieniu z gazu, wmieszać jogurt naturalny. Smacznego 🙂