Mazurek chałwowo-orzechowy

Ostatni z moich świątecznych przepisów. Tym razem na słodki,jak to przystało na tego typu ciasta, orzechowo-chałwowy mazurek. Przepis wyszukany u Dorotus. Wyszedł smacznie, chociaż nie zapadnie mi chyba w jakiś szczególny sposób w pamięć. Zdjęcia nieciekawe, bo robione na ostatnią chwilę u mamy. Dekoracja też taka sobie, ale niestety nie jestem specjalistką w tej dziedzinie 🙂 Piekłam z 1,5 porcji w prostokątnej blaszce.

Jest to  moja ostatnia propozycja w ramach akcji  Wielkanocne Smaki prowadzonej przez Mirabelkę.

Składniki:

Kruche ciasto:

  • 120 g zimnego masła
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 80 g cukru pudru
  • 150 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

Masa chałwowo-orzechowa:

  • 200 g chałwy orzechowej
  • pół szklanki śmietany kremówki 30%
  • 100 g dowolnych orzechów (u mnie laskowe)
  • 3 łyżki cukru pudru

Dodatkowo:

  • 80 g gorzkiej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej (dałam mniej)
  • garść posiekanych orzechów, do dekoracji (u mnie dodatkowo inne bakalie)

Wykonanie:

Kruche ciasto:

Wszystkie składniki umieścić w malakserze i zmiksować na jednolitą masę (ja zagniotłam wszystkie składniki ręcznie). Gotowe, rozwałkowane ciasto umieścić w kwadratowej formie o boku 24 cm, uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia. Można ponakłuwać je widelcem. Piec w temperaturze 160 stopni przez około 30 minut, do zarumienienia. Wyjąć, wystudzić.

Masa chałwowo-orzechowa:

Wszystkie składniki umieścić w malakserze i zmiksować na jednolitą, gładką masę (ja z braku malaksera starłam chałwę na tarce o bardzo drobnych oczkach i użyłam tartych orzechów laskowych, po czym wymieszałam wszystko z kremówką i cukrem). Wymieszane składniki umieścić w garnuszki i zagotować je, mieszając od czasu do czasu. Pogotować około 3 minut, do lekkiego zgęstnienia. Powstałą masę wylać na wystudzony spód, wyrównać. Całość ozdobić czekoladą i bakaliami. Smacznego 🙂