Chleb litewski (na zakwasie)
Wczoraj odkryłam, że mój zakwas umarł śmiercią naturalną. Ostatnio rzadko na nim piekłam i kiedy wyjęłam go wczoraj z lodówki, aby go dokarmić, zauważyłam, że cały pokrył się pleśnią. Ciężko było mi się z nim rozstać, no ale cóż, taka kolej rzeczy. Trzeba koniecznie szybko przygotować kolejny. Na pocieszenie zostały mi zdjęcia pysznego chleba, upieczonego na tym właśnie zakwasie, którymi nie zdążyłam się z wami jeszcze podzielić. Przepis na chleb litewski znalazłam na blogu Liski. Skusiłam się na niego po tym, jak mąż przywiózł z Wilna przepyszne bochenki chleba, lekko słodkawe, z dodatkiem kminku. Smakował nam on tak bardzo, że szybko postanowiłam upiec go w domu. Chleb z poniższego przepisu może nie smakował w 100% jak oryginalnie litewski, ale był wystarczająco zbliżony. Chrupiąca skórka, aromatyczny i wilgotny środek. Piekłam go już kilkakrotnie i za każdym razem był tak samo smaczny. Polecam.
Składniki: (2 bochenki):
- 500 g zaczynu z mąki żytniej chlebowej (przepis poniżej)
- 100 g otrębów
- 200 g wrzącej wody
- 2 łyżki kminku
- 325 g mąki żytniej razowej + 25 g do uprażenia
- 150 g mąki żytniej chlebowej
- 300 g wody letniej
- 1-2 łyżki melasy (dałam 3 duże łyżki)
- łyżka soli
Zaczyn:
- 50 g płynnego aktywnego zakwasu
- 130 g + 90 g mąki żytniej razowej
- 120 g + 110 g wody
Wykonanie:
Rano, dzień przed pieczeniem:
Dokarmić zakwas – jeśli nie jest aktywny.
Wieczorem, dzień przed pieczeniem:
Przygotować zaczyn:
50 g aktywnego zakwasu żytniego wymieszać z 130 g mąki żytniej razowej i 120 g letniej wody. Odstawić na noc.
100 g otrębów zalać 200 g wrzącej wody. Dodać 2 łyżki lekko zmiażdżonego kminku. Wymieszać i odstawić.
Rano, w dniu pieczenia:
Do zaczynu dodać 90 g mąki żytniej i 110 g letniej wody. Wymieszać. Odstawić na 3-4 godziny. Gdy zaczyn się podniesie, można użyć go do pieczenia.
25 g mąki razowej uprażyć na suchej patelni, aż nabierze brązowego koloru (uważać, by nie przypalić).
W dużej misce wymieszać zaczyn z namoczonymi otrębami, obiema mąkami, letnią wodą i melasą. Sól rozpuścić w odrobinie wody i również dodać do ciasta. Nie wyrabiać za długo, ciasto powinno mieć luźną konsystencję. Napełnić nim do połowy wysokości dwie formy do pieczenia chleba, wysypane otrębami. Wygładzić powierzchnię i posmarować wodą. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (ok. 3-4 h). Po wyrośnięciu raz jeszcze posmarować wierzch bochenków wodą.
Piec w piekarniku nagrzanym do 250 stopni przez 15 minut z termoobiegiem (piekłam bez termoobiegu). Następnie zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec kolejne 30 min, bez termoobiegu. Na koniec zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i dopiekać ok. 25 minut (jeśli będzie za mocno przyrumieniony, przykryć folią aluminiową).
Po upieczeniu chleb wyjąć z foremki, odwrócić i wystudzić. Chleb nadaje się do jedzenia dopiero następnego dnia. Smacznego 🙂